Powiem Wam, że Egipt darze szczególnym uczuciem. Może ze względu na ilość odwiedzin i że były to moje pierwsze egzotyczne wakacje.

Kiedy w styczniu 2007 roku wylądowaliśmy po raz pierwszy w Marsa Alam, turystów było wtedy w okolicach niewielu a o miasteczku El Quseir mało kto słyszał. Dziś rejon ten jest bardziej znany i odwiedzany ale i tak warto jeszcze jechać poonieważ jest o wiele spokojniej niż np. w opanowanej przez Rosjan Hurghadzie.

Egipt plaza

W piaskach pustyni i rafie koralowej zakochałam się do tego stopnia, że Egipt odwiedziłam już łącznie chyba z siedem razy i gdyby nie ryzykowna sytuacja polityczna kraju, to z pewnością dziś płynnie mówiłabym już po arabsku 🙂

Mam jednak nadzieje, że kiedyś jeszcze moja noga stanie w El Quseir. Mam nadzieje, że będę mogla jeszcze raz posłuchać niesamowitej ciszy na pustyni i podziwiać pustynny zachód słońca. Jeszcze raz zanurzyć się w krystalicznie czystej wodzie, nacieszyć oko podwodnymi widokami na rafie koralowej i obserwować przepływając delfiny. Ach…Egipt jest naprawdę fajny!

Egipt zachód słońca

rafa koralowa Egipt

delfiny Egipt

Holiday Egypt

noga na plaży

wakacje z dzieckiem

Egipt plaza

Powracając jednak jeszcze do El Quseir, to pierwszy raz byliśmy w małym trzygwiazdkowym hotelu Cinderella, który niestety po zmianie właściciela ”zszedł na psy” i dziś już nikt do niego nie jeździ. A szkoda! Gdybym wygrała w lotka to od razu bym go kupiła i zrobiła z niego taka ”perełkę”, że nawet Leonardo di Caprio by przyjechał! 🙂 Ale kto wie, może kiedyś…Inszallah…jak to mówią Egipcjanie.

jeżowiec morze czerwone

rybak w Egipcie

orzeł rybołów

sieci rybackie

wakacje w Egipcie

Po ”upadku” Cinderelli kolejne wakacje spędzaliśmy w niedaleko położonym Hotelu Akassia. Można powiedzieć, że Cinderella i Akassia są sąsiadkami, ponieważ dzieli je może z 2 km ”piechotą” a następny hotel znajdziecie dopiero za ok. 5 km. Tak więc lecąc na wakacje do Akasii możecie się nastawić,  że zastaniecie tam hotel, morze, pustynię i nic więcej. (no i oddalone o 20 km miasteczko El Quseir, nie przypominające jednak typowych nadmorskich miejscowości z dyskotekami, knajpkami itp.)

Akassia nadal należy do ulubionych i często odwiedzanych, choć (wg mnie) hotel po rozbudowie stracił dużo uroku. (coraz więcej turystów)

No dobra… już nie truje gitary…poniżej jeszcze trochę wspomnień.

orientalne przyprawy

słodkości

kawa na plaży

wyprawa yachtem

Egipt wyprawa yachtem

Czy ktoś się zakochał w egipskim klimacie i kupuje ze mną hotel ”na spółę”???

Jakby co,  to ja podstawy arabskiego już znam 😉

Pozdrawiam!

Ps. No i na koniec wstawiam jeszcze (na życzenie męża) pierwszy, zmontowany przez niego film ze zdjęciowymi wspomnieniami z Egiptu. Niektóre zdjęcia nie nadają się do publikacji…ale co tam…pośmiać się można 😉

 

 

 

 

 

Wydrukuj przepis