Uśmiechał się do mnie z gazety już dość długo, aż w końcu wczoraj zagościł w naszym piekarniku. Chyba mu się spodobało, bo wyszedł naprawdę dobry.

Roboty w sumie z nim za dużo nie ma, tylko w cierpliwość trzeba się uzbroić i dać chlebusiowi czas na wyrośniecie. Poza tym parę dni przed pieczeniem należy zrobić zakwas chlebowy lub kupić go w piekarni. (dla tych co jeszcze nigdy nie robili zakwasu, powiem tylko, że to proste jak drut, przepis macie tutaj)

Ciasto (zaczyn) z zakwasu i mąki musi dojrzewać ok. 10 godzin, dlatego polecam wykonanie tej czynności wieczorem. (zostawić zaczyn po prostu na całą noc)

Z poniższego przepisu wychodzą dwa małe bochenki. My pierwszy zjedliśmy za jednym razem, smarując jedynie masłem i popijając winem. 😉

Składniki:

  • 30-40 g zakwasu
  • 665 mąki żytniej ( ja użyłam takiej o numerze 1150 choć oryginalny przepis podaje 1370)
  • 200 ml maślanki lub jogurtu
  • 15-20 g soli
  • 300 + 125 ml wody

Wykonanie:

  1. Zakwas mieszamy w misce z 165 g mąki i 300 ml wody.
  2. Przykrywamy przykrywką od garnka i zostawiamy w temperaturze pokojowej na 10 godzin lub na całą noc (ciasto musi zacząć bąbelkować).
  3. Po upływie czasu dosypujemy do zaczynu resztę mąki (500g), maślankę, sól i 125 ml wody.
  4. Wszystko mieszamy łyżka, aż do połączenia składników, przykrywamy ściereczką bawełnianą i zostawiamy w temperaturze pokojowej na 3-5 godz.
  5. Ciasto kładziemy na obsypany mąką stół i dzielimy na dwie części.
  6. Robimy dwie, zgrabne kule, kładziemy na wyłożona papierem blachę i przykrywamy ponownie ściereczką.
  7. Uzbrajamy się w cierpliwość i czekamy 1-2 godziny.
  8. Piekarnik rozgrzewamy (pół godziny wcześniej) do 250ºC i po włożeniu chlebów zmniejszamy temperaturę do 200ºC.
  9. Pieczemy ok. godziny.
  10. Ja (tak w połowie czasu pieczenia) „chlustam” wodą z butelki na ściany piekarnika. (taki szybki chlust) Dzięki temu skórka chleba jest chrupiąca.
  11. Po wyjęciu chleba z piekarnika, owijamy go ściereczką i zostawiamy na kratce do ostygnięcia. U nas długiego chłodzenia nie doczekał, ale lepiej nie kroić za wcześnie, bo będzie się rozwalał.

Chlebowych uniesień życzę!

chleb domowej roboty

chleb zytni domowej roboty

chleb żytni na zakwasie

zaczyn na chlebTak wygląda opisane wyżej bąbelkowanie 😉

chleb własnej roboty

A tak wygląda chleb przed włożeniem do piekarnika.

Źródło: Przepis pochodzi z gazety Land Genuss

Wydrukuj przepis