Na samym początku muszę wam powiedzieć, że rogale to coś dla długodystansowców. Warto jednak podjąć się trudu bo taki rogal to naprawdę ”niebo w gębie”

Tak naprawdę w oryginale nazywają się rogale świętomarcińskie. Moja teściowa zawsze nazywała je marcinkowskimi i mi też tak zostało. Za czasów mieszkania w Polsce jeździliśmy zawsze do Poznania, właśnie po najlepsze rogale marcinkowskie od cukiernika Gruszeckiego. Z racji, iż pojawiały się one tylko w listopadzie z okazji Dnia Świętego Marcina, człowiek się cieszył jak pies na kość. Wtedy wydawały mi się one najlepsze pod słońcem. Dziś jednak wiem, ze te własnoręcznie zrobione smakują o niebo lepiej!

Największym plusem dla ducha (a minusem dla ciała)  rogali własnoręcznie robionych jest to, że są dostępne przez cały rok a nie tylko w listopadzie! W ich skład wchodzi ciasto półfrancuskie i nadzienie.

Składniki na ciasto półfrancuskie:

  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • pół kostki drożdży (ok. 25 g)
  • 1 jajko
  • 1-2 laski wanilii (samego miąższu)
  • 550 g mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki masła

Do smarowania ciasta podczas składania i chłodzenia:

  • 225g masła o temperaturze pokojowej

Wykonanie ciasta:

  1. Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać cukier i resztę składników.
  2. Ciasto wyrabiać do połączenia wszystkich składników.
  3. Uformować je na kształt prostokąta, owinąć w folię i ok. godziny chłodzić w lodówce. (ciasto rośnie więc może wam pozrzucać dżemy w lodówce, zróbcie mu zatem trochę miejsca)
  4. Po godzinie rozwałkować ciasto na wielkość pizzy i posmarować powierzchnię masłem.
  5. Ciasto składać  jak ”pranie”, pokrywając za każdym razem jego ”suchą” stronę masłem (składać do wielkości małego kwadrata)
  6. Ponownie owinąć ciasto folią i chłodzić przez ok 40-50 minut.
  7. Czynność wałkowania, smarowania i chłodzenia powtarzać 3 razy. (tzn. rozwałkowujemy, smarujemy masłem, składamy, owijamy folią i chłodzimy 40 minut w lodówce)

Jeżeli macie już ciasto to jesteśmy w połowie drogi i potrzebujemy jeszcze nadzienie.

Nadzienie:

  • 400-500 g białego lub czarnego maku (lub gotowej mieszanki makowej, jeżeli takiej używacie to prawdopodobnie jest już w niej cukier więc rezygnujecie z cukru pudru podanego poniżej)
  • ¾ szklanki cukru pudru
  • 100 g mielonych orzechów włoskich
  • 100 g mielonych migdałów
  • 100g masy marcepanowej
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczy
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 3 podłużne biszkopty (drobno pokruszone, wkładam w woreczek foliowy i traktuje je wałkiem)

Wykonanie:

  1. Mak sparzyć gorącą wodą i po 15 minutach odcedzić. (np. wykładając ściereczką sitko umieszczone w garnku)
  2. Przestudzony mak wymieszać z cukrem pudrem. (jeżeli używacie gotowej mieszanki makowej, to pomijamy tutaj dodanie cukru pudru mieszając ja z poniższymi składnikami)
  3. Do masy makowej dodać masę marcepanową, orzechy, migdały, skórkę pomarańczową, biszkopty i śmietanę.
  4. Wszystkie składniki wymieszać mikserem. Gotowe!

Wykonanie rogali i smarowanie nadzieniem:

  1. Ciasto na rogale rozwalcować na prostokąt o wymiarach ok. 65×35.
  2. Pokroić najpierw na 6 długich prostokątów, następnie każdy prostokąt przekroić ukośnie na pół. (z jednego prostokąta wychodzą dwa trójkąty a ze wszystkich 12 trójkątów)
  3. Nadzienie rozsmarować na trójkątach i zwijać zaczynając od szerszego boku do wierzchołka.
  4. Ułożyć na wyłożoną papierem blachę i pozostawić ok. 40 minut do wyrośnięcia tzn. do podwojenia objętości. (przykryć folią)
  5. Przed włożeniem do piekarnika posmarować rogaliki jajkiem z mlekiem.
  6. Piec 20-30min w rozgrzanym piekarniku na 180ºC. (ja piekę zawsze po sześć sztuk)

Do smarowania rogalików przed pieczeniem

  • 1 jajko roztrzepane z łyżka mleka

Do lukrowania i posypania po wyjęciu z piekarnika

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2-3 łyżki gorącej wody (uważać na ilość, jak za dużo dodacie to lukier będzie za rzadki)
  • posiekane migdały

Po wyjęciu z piekarnika rogaliki lukrujemy i posypujemy migdałami.
Ja nigdy nie mogę się opanować i jem zawsze gorące… niebo w gębie!!!

rogale marcinskie

własnoręcznie robione rogale

ciasto półfrancuskie na rogale

ciasto na rogale marcinkowskie

ciasto na rogale marcińskie

zwijanie rogali marcinskich

rogale marcińskie z makiem

Smacznego!!!
Powyższy przepis jest dość zmodyfikowany, ale bazowałam na tym od Bajderki z forum cincin.

Wydrukuj przepis