Zgodnie z filozoficzną ideologią Horacego „złote umiarkowanie” (bo przecież nie samym smoothie człowiek żyje) wyciągnęłam właśnie z piekarnika pachnący sernik.

Lubię ten przepis, bo ciacho nigdy „nie opada” i jest prosty w przyrządzeniu. Dostałam go od jednej z mam moich przedszkolaków, także macie oryginalny przepis na sernik z Dojczlandu 😉

A tak na marginesie, to postanowiłam, że raz w tygodniu będę wynagradzała sobie męczarnie Chodakowskiej. Na początku nie było łatwo, ale teraz nawet przestałam przeklinać podczas ćwiczeń!

Chyba łapię formę 😉

Składniki na spód:

  • 65 g masła (o temperaturze pokojowej)
  • 65 cukru
  • 200 g mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki na masę:

  • 750 g sera ( ja użyłam typowego niemieckiego sera o nazwie Quark, ma on delikatny smak i gładką, miekką konsystencję, w Polsce można go kupić pod nazwą twarogu sernikowego)
  • 200 g cukru
  • miąższ z laski wanilii lub opakowanie cukru waniliowego
  • opakowanie budyniu waniliowego
  • pół szklanki oleju (np. słonecznikowego, nie polecam oliwy z oliwek ponieważ ma intensywny smak i „czuć” ją w serniku)
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 500 ml mleka

Wykonanie spód:

  1. Masło ucieramy z cukrem (mikserem)
  2. Dodajemy jajko (ucieramy ponownie)
  3. Na koniec dodajemy mąkę i proszek do pieczenia
  4. Po dodaniu mąki ciasto zagniatamy „ręką”. (powinna wyjść jednolita masa)
  5. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie masę na spód. Równomiernie ją ugniatamy.
  6. Na spód wlewamy masę sernikową

Wykonanie masy sernikowej:

  1. Wszystkie składniki mieszamy w misce mikserem i wlewamy na wyłożony spód w tortownicy.
  2. Pieczemy na 180ºC przez 1:15 minut.
  3. Z racji, iż masa sernikowa jest bardzo lejąca, powinna po upieczeniu trochę „się odstać” (najlepiej ok. 1-2 godz)

Smacznego!

Wydrukuj przepis