Mamy koniec kwietnia. Opuszczamy deszczowe Monachium i po niespełna trzech godzinach lądujemy na słonecznej Krecie. Z lotniska jedziemy do hotelu niecałe pół godziny, a już po drodze robię kilkadziesiąt zdjęć.

Pobocza drogi, którą jedziemy usłane są żółto kwitnącymi żarnowcami. Za nimi ciągną się w nieskończoność zielone gaje oliwne. Gdzieniegdzie rosną czerwone maki i margaretki. Po lewej widok na morze i niezamieszkałą wyspę. Tą samą, którą fotografowaliśmy przed chwilą podczas lądowania.

bezludna wyspa

Dojeżdżamy do hotelu. Check in przebiega bardzo sprawnie i po chwili biegniemy za hotelowym boyem do naszego pokoju.

Tak właściwie zamawialiśmy najtańszy pokój dwuosobowy bez widoku na morze, bo dopłata w wysokości 500€  nie była nam tego warta. Otwieramy drzwi, a tu takie coś. (patrz poniżej) Nie żeby zapierało dech w piersiach, ale zawsze przyjemniej popatrzeć na morze niż na krzaczki, więc banany z twarzy nam nie znikają 🙂 Do tego duży pokój rodzinny, z dwiema łazienkami (dżises, po co nam dwie łazienki?) Łącznie mamy również pięć łóżek. Cholera! Gdybym wiedziała zabrałabym teściową 😉

widok z balkonu lyttos beach

Czym prędzej wskakujemy w letnie ciuszki i biegniemy nad morze. Idziemy brzegiem plaży. Podziwiamy okolicę, zbieramy muszelki i z wrażenia zapominamy o głodzie (i obiedzie). Ja wypstrykuję kolejne kilkadziesiąt zdjęć. 🙂 Podczas pierwszego zachodu słońca zakochujemy się w Krecie na amen. ♥♥♥

plaza lyttos beach hotel

zachody slonca kreta

analipsi beach

Aby za długo nie przynudzać, poniżej kilka podstawowych informacji turystycznych w skrócie… no i oczywiście zestaw naszych najpiękniejszych zdjęć. (choć muszę przyznać, że lustrzanki nie chciało nam się często nosić, więc większość zdjęć gorszej jakości, bo pstrykane telefonem)

HOTEL LYTTOS BEACH

Z DALA OD ZGIEŁKU DUŻYCH MIAST.

Hotel położony nad samym brzegiem morza. Godny polecenia w prawie 100 procentach. Idealny dla rodzin z dziećmi (baseny, piaszczysta plaża, mini club, możliwość wypożyczenia wózka) choć i „bezdzietnych” turystów wcale nie brakowało. Z racji, iż hotel posiada kilka kortów tenisowych było również dość dużo sportowców. W maju większość turystów z Niemiec, Belgii, trochę rodzin z Polski plus sąsiedzi ze wschodniej granicy. Priwiet!

hotelowa plaza lyttos beach hotel

basen lyttos beach analipsi

temperatura morza na krecie

DOBRE JEDZENIE.

Jak na 4 gwiazdki jedzenie bardzo smaczne i zróżnicowane. W porównaniu z 5 gwiazdkowym Hotelem na Fuerteventurze wcale nie ustępowało w jakości czy wyborze potraw. O „słodkim” bufecie nawet nie wspomnę. Nie ma opcji zrzucenia zbędnych kilogramów 🙂 Naszym oczkiem w głowie były greckie pączki, które zawładnęły duszą, a potem ciałem 🙂

jedzenie lyttos beach analipsi

restauracja lyttos beach kreta

ŁADNE POKOJE.

Parterowe pokoje z bezpośrednim widokiem na morze z prywatnymi basenami. Fajna sprawa! Reszta z widokiem na ogród lub basen.

pokoje z basenami kreta

hotel lyttos beach kreta

DUŻA PIASZCZYSTA PLAŻA.

Kolejne punkty plus również za prywatną hotelową plażę. Jest piaszczysta i dość duża, co sprawia, że nie ma efektu „śledzi w puszce” i na jej obrzeżach zawsze jest kilkanaście wolnych miejscówek. (przynajmniej tak było w maju) Korzystanie z leżaków i parasoli jest bezpłatne, co nie we wszystkich hotelach jest standardem. W porównaniu z Kanarami cena za wypożyczenie leżaków i parasola jest jednak o wiele atrakcyjniejsza. Na plaży obok 5€ na dzień za parasol i dwa leżaki, na Kanarach 15€. WlFI i sejf w pokoju również bezpłatne. Jak by nie patrzeć całość pozwala zaoszczędzić kilkadziesiąt euro.

nnajladniejsze plaze na kreciee

plaza lyttos beach hotel

plaza analipsi

Jedynym „fochem” (jak dla mnie) było brak świeżego soku z pomarańczy. Podczas śniadań niby był, ale czuć, że mieszają go z pasteryzowanym, więc tak jak by go nie było. Poza tym na świeże soki zapraszają prawie wszystkie kafejki położone kilkaset metrów od hotelu więc nie ma co narzekać.

kawiarnia kreta

grecka tawerna

MIEJSCOWOŚĆ ANALIPSI.

Tu trzeba rozwiać nadzieję tym, którzy oczekują klimatu typu Cote d’ Azur. Nie ma tu sklepów Prady, ani ekskluzywnych restauracji. Kilka tawern i sklepów z pamiątkami to tzw. „centrum”, a „promenada” wzdłuż morza, to tu i ówdzie rozwalający się wąski chodnik.

Mimo wszystko ta mała miejscowość ma niepowtarzalny i swojski urok. My pokochaliśmy ją od pierwszego wejrzenia. Jestem przekonana, że będzie się podobała tym wszystkim, którzy szukają spokojnego miejsca na wypoczynek, położonego z dala od zgiełku głośnych kurortów.

kreta analipsi

ZWIEDZANIE WYSPY.

Na zwiedzenie całej wyspy nie wystarczą oczywiście dwa tygodnie. (no chyba, że jest się codziennie w drodze) My tym razem zaliczyliśmy wyjazd na wyspę Spinalongę, o której napiszę kilka słów tutaj oraz tzw. Jeep Safari czyli wyprawę w pobliskie góry. O jeździe jeepem bez zapięcia pasów i na stojaka będzie niebawem można przeczytać tu.

Więcej nie przynudzam i w razie pytań służę pomocą.

Wszystkim wybierającym się niebawem na wakacje życzę cudownych chwil i tak przepięknych zachodów słońca jakie my mieliśmy!

Jassas!

zachod slonca grecja

zachody slonca na krecie

najpiekniejsze zachody slonca

wakacje analipsi kreta

wakacje analipsi

wakacje na krecie

analipsi beach kreta

morze kreta

morze greckie

fauna i flora na krecie

najladniejsze plaze krety

 

Wydrukuj przepis